
Muzeum Wsi Kieleckiej- Tokarnia
W województwie świętokrzyskim zachowało się wiele elementów tradycyjnej kultury ludowej, rozumianej zarówno w sensie materialnym, jak i obyczajowym. Niepowtarzalny, malowniczy krajobraz wiejski tworzą układy wiosek i pól, tradycyjne zabudowania chłopskie, przydrożne figury i krzyże, drewniane kościoły i kaplice. Kultywowane są niektóre dawne zwyczaje, a nawet zachowano wiarę w przesądy. Niezwykle żywa w województwie świętokrzyskim jest ludowa twórczość artystyczna. Działają amatorskie zespoły obrzędowe oraz pieśni i tańca, liczni rzeźbiarze i malarze, twórcy rękodzieła garncarze, kowale, tkaczki i wycinankarki.
W Tokarni k. Chęcin zorganizowano Muzeum Wsi Kieleckiej – Park Etnograficzny. Na 65-hektarowym wzgórzu nad Czarną Nidą znajduje się 30 z zaplanowanych 80 obiektów, będących przykładami dawnego budownictwa wiejskiego i małomiasteczkowego z terenu województwa świętokrzyskiego. Oryginalne domostwa i przedmioty codziennego użytku umieszczono w warunkach jak najbardziej zbliżonych do naturalnych. Poznajemy m.in. modrzewiowy dwór, kościół, spichlerz, wyposażenie dawnej apteki, gromadzką studnię, wiatrak dom szewca, stolarza, plecionkarza, wytwórcy gontów, zielarki i tkacza. Wielkie wrażenie w województwie świętokrzyskim robi przeniesiony do skansenu ogród rzeźb, utworzony z kilkuset prac Jana Bemasiewicza, uznawanego za najciekawszego współczesnego polskiego rzeźbiarza nieprofesjonalnego.
Tagi: muzeum wsi kieleckiej, województwo świętokrzyskie
Drewno, czasem z bardzo interesującymi skutkami co do estetyki, używane było też do konstrukcji inżynierskich. Jeszcze pod koniec lat 50. XX w., w Cedzynie koło Kielc, na północ od żelbetowego mostu drogowego, stał drewniany most kolejowy o pięknej ażurowej konstrukcji. Zachował się natomiast inny drewniany most — w Parszowie, wykonany jako element układu wodnego z czasów dziewiętnastowiecznego zakładu przemysłowego, zrekonstruowany przed ostatnią wojną. Piękny przykład zastosowania drewna do kolejowej wieży ciśnień — jeszcze niedawno mogliśmy oglądać w Wolicy w województwie świętokrzyskim. Miała wprawdzie konstrukcję stalową, ale jej drewniana obudowa , była wspaniałym przykładem połączenia tradycyjnych form z współczesnymi.
Tagi: województwo świętokrzyskie

Stara Kuźnica koło końskich
Niektóre drewniane obiekty przemysłowe ocalały, a po nabraniu patyny — okazało się, że mogą też mieć sporo uroku. Dobrym przykładem jest dawna kuźnica w Starej Kuźnicy koło Końskich. Drewna użyto tu nie tylko do budowy — wykonano z niego także wiele elementów układu wodnego, stanowiącego jej napęd. Drewno było też podstawowym materiałem w budownictwie gospodarczym na wsi. Powstawały z niego stodoły, obory, stajnie i bardzo skomplikowane konstrukcyjnie wielokondygnacyjne spichrze. Towarzyszące chałupom drewniane obiekty gospodarcze zostały w ostatnich latach całkowicie zastąpione przez nowe, o ogniotrwałej konstrukcji. Można je więc oglądać wyłącznie w skansenie, gdzie budzą podziw perfekcyjną ciesiołką oraz malowniczością, szczególnie gdy nakryte są słomianymi strzechami.
Oskar Kolberg pisał: „.. .W każdej niemal wsi bywa karczma pod sieniem zwykle i tylko większymi czasem rozmiarami, różniąca się od innych chat…”. Najmniejsze, wiejskie karczmy niemal nie różnią się od chałup. Karczmy duże, z powodzeniem mogłyby uchodzić za dwory, gdyby zamiast błotnistego placu otaczał je dworski park. Karczmy południowej Małopolski bryłą nie różnią się od większych małomiasteczkowych domów mieszkalnych. Wyraźne cechy regionalne widoczne są w karczmach Wielkopolski czy Prus Królewskich. Z badań prowadzonych przez Bogumiłę Szurową, wynika, że z XVIII-wiecznych karczem tylko jedna czwarta miała podcienia, zaś w wieku XIX podcienia występowały jedynie w 8% obiektów. Karczmy przydrożne zwykle prócz budynku gastronomiczno-hotelowego, posiadały także „stan” (stajnię i wozownię) i nazywały się wówczas karczmami zajezdnymi. W naszym regionie świętokrzyskim nie zachowała się żadna.

Kościół w Rogowie
Upowszechnienie stosowania drewna do budowy rycerskich dworów (nazywanych potem szlacheckimi lub ziemiańskimi) nastąpiło na dobre w XVII w., gdyż wiek XVI jeszcze preferował solidniejsze — choć droższe — budowle murowane. Wynikało to ze zmniejszania zapotrzebowania na bezpieczeństwo, a zwiększenia wymagań co do wygody, zaś później – z przekonania, że dworu (wobec postępu ars militaria) bez bastionowych fortyfikacji i tak obronić się nie da. Dwory w naszym regionie nie różniły się od obiektów z innych części Rzeczypospolitej. Ich wielkość i wystrój zależały głównie od zamożności rodu, a nie od lokalnych mód czy zwyczajów. Najczęściej miały plan prostokąta, czasem wzbogaconego o narożne alkierze. Wejście akcentowano gankiem, czasem rozbudowanym do formy kolumnowego portyku. Środkiem biegła sień, a po jej bokach jadalnia, salon, biblioteka oraz pomieszczenia sypialne, które czasem mieściły się także na poddaszu. Najczęściej wspominanym w literaturze przedmiotu, był zbudowany w 1685 r. dwór w Rogowie. Budynek o wymiarach planu 46 na 38 łokci, nakryty był potężnym dachem. Dwór ten – jak zresztą bardzo zdecydowana większość dworów w ogóle, a już drewnianych w szczególności – nie przetrwał. I nie była to tylko kwestia nietrwałości materiałów, ale planowa i świadoma akcja niszczenia środowiska ziemiańskiego i jego kultury, co nastąpiło po ostatniej wojnie. Innym przykładem pięknego dworu, który zginął „na naszych oczach”, był dwór w Mirogonowicach (gm. Waśniów). Dwory odebrane właścicielom, pełniły potem rolę szkół, czasem wiejskich „biurowców”. Nie remontowane chyliły się ku ruinie. Przetrwały nieliczne, obecnie dzięki przywróceniu prywatnej własności, nabrały szans na ocalenie i „drugą młodość”. Wśród obiektów Świętokrzyskiego Szlaku znalazł się między innymi dworek Laszczyków w Kielcach.
Tagi: świętokrzyskie, w świetokrzyskim